Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Wyciągamy „ze skarpet” miliardy i kupujemy mieszkania

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
W dużych miastach większość mieszkań kupowanych jest za gotówkę. U samych tylko deweloperów mówimy o kilkunastu tysiącach lokali kwartalnie – sugerują szacunki NBP. Powód? Rachityczne oprocentowanie bankowych depozytów.
Wyciągamy „ze skarpet” miliardy i kupujemy mieszkania

Wyciągamy „ze skarpet” miliardy i kupujemy mieszkania
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Ponad 11 tys. mieszkań – aż tyle deweloperskich lokali mogło zostać sprzedanych za gotówkę w trakcie drugiego kwartału br. – wynika z szacunków Open Finance opartych o dane NBP. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że mówimy o wynikach firm z zaledwie siedmiu miast (Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań, Gdańsk, Gdynia i Łódź).

Gdyby tego wszystkiego było mało, to dane banku centralnego sugerują, że zakupy gotówkowe stanowiły 63% zawartych transakcji. To znaczy, że większość pieniędzy trafiających na rynek mieszkaniowy stanowi gotówka.

Miliardy trafiają na rynek

O jakich kwotach mówimy? W drugim kwartale na nowe mieszkania w największych miastach Polacy wydali prawie 4 mld złotych. Mamy więc do czynienia już z trzecim z rzędu kwartałem, w którym skala zakupów gotówkowych oscyluje wokół kwoty 4 miliardów. Dotychczasowy rekord padł pod koniec ubiegłego roku. Wtedy – przez trzy miesiące Polacy wydali na mieszkania prawie 4,5 miliardów. Żeby pokazać jak duża jest to wartość trzeba cofnąć się o kilka lat. Na przykład w całym 2012 roku do biur sprzedaży deweloperów w 7 polskich miastach trafiło 6,1 mld zł gotówki. Wtedy podstawowa stopa procentowa była na poziomie nawet trzykrotnie wyższym niż dziś (4,75% wobec 1,5% obecnie). W efekcie można było w banku założyć lokatę oprocentowaną nawet na 6-7% w skali roku. Dziś znalezienie oferty na ponad 2,5% nastręcza nie lada problemów. Nie powinno więc dziwić, że obecnie skala zakupów gotówkowych jest trzykrotnie wyższa niż 5 lat temu.

Polacy wolą mieszkania niż lokaty

Skali zjawiska nie można lekceważyć. Pamiętajmy, że to właśnie kupujący dysponujący gotówką odpowiadają za nienotowane nigdy w historii ożywienie na rodzimym rynku mieszkaniowym. Dość powiedzieć, że przez ostatnie 12 miesięcy deweloperzy zaczęli budować ponad 100 tys. lokali. Liczba ta wyznacza kolejny historyczny rekord.

Taki stan rzeczy zawdzięczamy połączeniu chciwości i niskich stóp procentowych. To przecież utrzymywanie stopy referencyjnej na niskim poziomie powoduje, że lokaty są niskooprocentowane. Osoby, którym rachityczny procent nie wystarczy, szukają w miarę bezpiecznej, ale zyskowniejszej alternatywy. Większość Polaków uważa, że taką właśnie jest rynek nieruchomości. Do tego na wynajmie mieszkania w dużym mieście można zarobić 3-4 razy więcej niż na bankowej lokacie.

W ostatnich miesiącach do nabywców „gotówkowych” coraz tłumniej dołączają też ci posiłkujący się kredytem. Efekt jest taki, że używane mieszkania w drugim kwartale br. były o prawie 5% droższe niż w analogicznym okresie przed rokiem – wynika z najnowszego odczytu indeksu hedonicznego stworzonego przez NBP.

Choć sytuacja, w której regularnie rynek bije kolejne rekordy, nie jest w dłuższym terminie do utrzymania, to wciąż nie wiadomo kiedy dobra passa się skończy. Niewykluczone, że decydujące znaczenie będzie tu miała Rada Polityki Pieniężnej. To od jej decyzji zależy koszt kredytów w Polsce i oprocentowanie lokat w bankach. W perspektywie kilku lat zmiany może wymusić także rządowy program budowy tanich mieszkań. Jeśli w najbliższym czasie nie wybuchnie kolejny kryzys, a na rynku nie pojawi się atrakcyjna oferta w miarę bezpiecznych depozytów, to dobra koniunktura na rynku mieszkaniowym powinna jeszcze jakiś czas potrwać.


Bartosz Turek, analityk Open Finance



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Poniedziałek 6 kwietnia 2020
Imieniny
Ady, Celestyny, Ireneusza

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl