Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Rynek kredytowy. Co się zmieni po 1 stycznia?

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Od 1. stycznia 2017 roku wchodzi w życie kolejna faza rekomendacji KNF. Do 20 proc. zwiększa się wkład własny przy kredycie hipotecznym. Taki komunikat wprawia w zakłopotanie wiele osób. Czy jest się czego obawiać?

Jaki wkład własny?

Jak twierdzą eksperci Metrofinance, pośredniczący w uzyskiwaniu kredytów dla klientów Metrohouse, nie należy spodziewać się, że wszystkie banki będą zwiększać poziom obowiązkowego wkładu własnego klienta do 20%. To dobra wiadomość dla osób planujących zakup mieszkania w przyszłym roku. – Jest niemal pewne, że nadal wiele banków pozostanie przy dotychczasowym wariancie dozwolonym przez KNF oczekując 10 proc. wkładu własnego i ubezpieczenia pozostałej wartości od ryzyka niskiego wkładu własnego, mówi Tomasz Przyrowski, członek zarządu Metrofinance. Dzięki temu rozwiązaniu zapisy wynikające rekomendacji są spełnione, a klient ma szanse uzyskać kredyt o wyższym parametrze LTV (Loan to Value – stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości).

Ile kosztuje ubezpieczenie niskiego wkładu własnego?

W praktyce dodatkowe ubezpieczenie oznacza koszt po stronie klienta. – Banki stosują różne rozwiązania. Jedne podnoszą oprocentowanie całego kredytu do czasu, kiedy saldo osiągnie 80% wartości zaciągniętego kredytu. Inne natomiast pobierają opłatę za cały okres, kiedy kredyt będzie podlegał ubezpieczeniu i jest to składka jednorazowa, mówi Karol Smentoch, dyrektor Metrofinance w Gdańsku. Jeżeli przyjmiemy zakup nieruchomości o wartości 300 tys. zł, to w pierwszym przypadku w jednym z dużych banków marża zostaje podwyższona o 0,25% do czasu, kiedy saldo kredytu spadnie poniżej kwoty 240.000zł. Miesięczny koszt takiego ubezpieczenia wyniesie zatem 133,62 zł, przy założeniu 30-letniego okresu kredytowania i oprocentowania 3,56%. W przypadku drugiego wariantu w innym banku jednorazowy koszt wynosi 1170 zł.

Nie ma powodów do paniki

Zdaniem ekspertów kredytowych z Metrofinance nie ma powodu, by z racji przełomu roku podejmować pochopne decyzje kredytowe, które są podyktowane wyłącznie zbliżającymi się zmianami w rekomendacji. – Wiele pojawiających się informacji wywołuje konsternację wśród klientów, którzy kierują do nas liczne pytania o to, czy rzeczywiście będą zobligowani do wniesienia w całości 20% wkładu własnego. Doniesienia medialne na ten temat nie mają podstaw w informacjach płynących od samych banków, które dotychczas nie przekazują oficjalnego stanowiska w tej kwestii, co tylko dowodzi, że rewolucji nie będzie, mówi Tomasz Przyrowski. Oficjalne stanowiska banków spodziewane są w okresie najbliższych świąt.


Marcin Jańczuk



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Wtorek 28 stycznia 2020
Imieniny
Agnieszki, Kariny, Lesława

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl